Co chcemy zmieniać?

W obszarze  kulturowym

Przygotować się na nowoczesność. Żywo i powszechnie dyskutować o tym jak jest, jak może być a jak będzie na pewno i jak się do tego przygotowywać. Żyjemy w świecie galopujących zmian społecznych, klimatycznych i technologicznych. W świecie kakofonii informacji i sprzecznych narracji . Trudno zorientować się jak dziś ten świat wygląda naprawdę  a co dopiero mówić o wspólnym kształtowaniu przyszłości. Zmienimy to tworząc platformę to inkluzywnej dyskusji i WSPÓLNEGO  podejmowania decyzji opartych na rzetelnej wiedzy. 

Współczesny świat jest niebywale skomplikowany i jego złożoność wciąż się potęguje. Niemożliwym jest ogarnąć go rozumem jednego człowieka. By jakoś w nim funkcjonować my zwierzęta gatunku Homo Sapiens musimy dokonywać licznych i głębokich uproszczeń jego opisu i jego oceny. Sytuacja w której dopuszczamy do siebie tylko te informacje, które utwierdzają nas w słuszności własnych raz powziętych wyborów i przekonań jest niebywale komfortowa bo nie naraża nas na wątpliwości. Informacje niewygodne, zadawane pytania traktujemy obojętnie lub co gorsza wrogo. Najczęściej jednak oponentów w ogóle ich nie słuchamy. Mówimy wtedy o bańkach informacyjnych. Wielu ludzi, wiele alternatywnych, często wykluczających się rzeczywistości i jak tu się dogadać? Nie da się? I o to chodzi! Dziel i rządź. 

 

W ramach eksperymentu chcemy podjąć próbę stworzenia źródeł informacji, które staną się synonimem rzetelności. Które będą wytyczyły nowe standardy dyskusji i jakości debaty publicznej. Spróbujemy wspólnie najpierw znaleźć a później rozpowszechnić odpowiedzieć na pytanie “jaki jaki jest ten świat z perspektywy większości ludzi”. Następnie dlaczego tak jest i co możemy z tym zrobić. Na podstawie tej wiedzy zdefiniujemy fundamentalne wartości, określimy optymalne wzorce zachowań i skutecznie wypromujemy je. Zaproponujemy nową, korzystną dla ogółu umowę społeczną. Dajemy sobie na to czas do 2032 roku.  

 

Marzy nam się kolektywne zarządzanie rzeczywistością. Sprawcze kreowanie dobrej przyszłości wszystkich mieszkańców tej planety i jej samej. Jasne. W dzisiejszych realiach to utopijna wizja, dlatego podejmujemy próbę zmiany tych realiów. Najpierw w ograniczonym zakresie i w ograniczonej populacji. Później w zależności od wyników podejmiemy decyzję co dalej :) Czy nam się uda, tego nie jesteśmy pewni, ale jeśli nie spróbujemy nie dowiemy się nigdy. Taka jest prawda kociki! :)) 

    

Ogromny postęp technologiczny w obszarze sztucznej inteligencji i bioinżynierii stwarza fantastyczne możliwości i jest ogromnym zagrożeniem zarazem. To trochę jak z umiejętnością rozszczepiania atomów. Może służyć do produkcji względnie czystej energii lub do masowej zagłady. Różnica polega na tym, że niewłaściwe użycie atomu powoduje gwałtowne i dramatyczne konsekwencje zaś zniewolenie cyfrowe postępuje powoli, stopniowo, niepostrzeżenie. Klasyczny syndrom gotującej się żaby. Już dziś rządcy tego świata nie potrzebują strażników, więzień, obozów koncentracyjnych. Wystarczy iż uchwalą prawo zabraniające wyłączania smartfona i oddalanie się od niego na dalej niż 5 metrów. Oczywiście obowiązkowa będzie też instalacja oprogramowania na podobieństwo Pegasusa i już mamy pozamiatane. Wszytko to rzecz jasna w imię naszego BEZPIECZEŃSTWA, ochrony nas przez strasznie straszliwym zagrożeniem. 

 

Science fiction? Skądże. Niemcy, Austriacy, Francuzi, Włosi i wielu innych już dziś bez ważnego kodu QR w aplikacji stają się obywatelami drugiej kategorii z ograniczonymi prawami obywatelskimi i prawami człowieka. Spróbujcie bez paszportu szczepionkowego wejść do metra we Włoszech, albo iść do teatru w Niemczech. Powodzenia.  Dziś kod QR w smartfonie jutro chip pod skórą a po jutrze implant w mózgu.  To fascynujące rozwiązania dające niewyobrażalne możliwości. W połączeniu z możliwością masowego przetwarzania danych jakie stwarza sztuczna inteligencja mogą one posłużyć do kompleksowej reorganizacji naszych społeczeństw, gospodarki i nas samych.  Jeśli miałby to być zmiany na lepsze, zmiany adaptujące nas do nowoczesności, to o ich zastosowaniach musielibyśmy decydować my. Wszyscy ludzie. Tymczasem w czyich rękach są te technologie? Tych samych ludzi, którzy posiadają aparat powszechnej propagandy w postaci mainstreamowych mediów. Tych samych którzy ustanowili obecny ład i którzy zmonopolizowali wszystkie korzyści z niego płynące. My, Społecznie Wrażliwi nie wierzymy tym ludziom. A Ty? Ufasz w ich dobroć, moralność i odpowiedzialność za wszystkich ludzi i całą planetę? Jeśli nie, to dołącz do nas i wspólnie próbujmy coś zmienić.